Pewnego późnojesiennego dnia i bardzo deszczowego roku w pewnym mieście w centralnej części Polski na świat przyszedł Whiskas. Chociaż Whiskas nie zawsze był Whiskasem, bo jego tożsamość ewoluowała z Euphorisch, przez Atme, Chikarę, Hebi i wiele, wiele innych. Idąc za ciosem, zrobiłam listę, która chyba najlepiej przybliża moją postać.
- To nieprawda, że na śniadanie zjadam kawałki Lwiej Skały, które zamiast w lodówce przechowuję w skórzanych torbach.
- Jeśli żądam zapłaty, to nie w dziewicach, lecz smokach, które je pożerały, żeby mieć potem z czego produkować te skórzane torby.
- Mam własne królestwo i piętnaście rozsianych po świecie kolonii, to oczywiste.
- Za świadomą niesubordynację skazuję na gwałt i dwanaście lat pańszczyzny.
- Owszem,
matematyka jest moją nadzieją i uważam, że bardzo przyda mi się w życiu.
A teraz tak serio.
- Jestem leworęczna.
- Lubię anime i mangę, którą kolekcjonuję.
- Kocham wszystko, co zawiera w swoim składzie kofeinę.
- Zawsze mam problem z wyobrażaniem sobie g ł ó w n y c h bohaterek. O ile faceta widzę wyraźnie i wiem, jak chcę, żeby wyglądał, o tyle baby sprawiają mi kłopot.
- Nie lubię późno wstawać (no chyba że idę późno spać, a nie mam dostępu do składnika z punktu trzeciego).
- Teoretycznie lubię sobie wiele rzeczy zaplanować, ale to stosunkowo niewiele daje, skoro i tak wszystko robię na ostatnią chwilę.
- Uwielbiam Jamiego Campbella Bowera, lubię Johnny'ego Deppa, Colina Morgana, Bradleya Jamesa, Jensena Acklesa oraz Meryl Streep.
- Wolę czytać o sytuacji gospodarczej i politycznej kraju w Forbesie niż o modzie w jakimkolwiek innym piśmie.
- Nie ma chyba na świecie języka, którego nie spróbowałabym się nauczyć, gdybym tylko miała okazję.
- Kolekcjonuję lakiery do paznokci, czcionki na dysku komputera i marzy mi się porządna kolekcja kubków.
- Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęłam w pierwszej klasie gimnazjum, lecz dopiero później zaczęłam traktować ją zupełnie serio.
- Nienawidzę poganiania.
- Nie uważam, że kłamstwo jest wielką zbrodnią.
- Mam własne poglądy na tematy religijne i etyczne i nienawidzę, kiedy ktoś próbuje na siłę przekonać mnie do swoich.
- Mimo że kocham słodycze, nie przepadam za słodzeniem napojów gorących.
- Nikomu nie próbuję wciskać kitu o stuprocentowej tolerancji.
- Denerwuje mnie nadmierne litowanie się nad zwierzętami (czytaj: litowanie się nad zwierzętami kosztem równie niewinnych dzieci).
- Nie uważam, że jestem dobrym człowiekiem.
- Uwielbiam nazwiska pochodzenia niemieckiego (co zresztą widać po nazwiskach postaci), natomiast z trudem znoszę nadawanie im imion angielskich/amerykańskich. Jak to rozumieć? A no tak, że wkurza mnie, że co druga nastolatka w opowiadaniu ma na imię Jess i zakochuje się w Louisie (niezależnie od tego, jak się komu to imię kojarzy). Z reguły trzymam się polskich (tych bardziej nieznanych i oryginalnych) albo japońskich (to już odrębna kwestia; patrz punkt drugi sekcji FAKTY) imion.
- Nie lubię przesłodzonych wokalistów ani boysbandów.
