Przed rozpoczęciem lektury, zaleca się przeczytanie regulaminu.
1. Jestem j e d y n ą autorką tego bloga, nawet jeśli na to nie wyglądam, i z a b r a n i a m kopiowania stąd czegokolwiek prócz zdjęć bez mojej zgody. W przypadku, gdy jakieś zdanie mogłoby się komuś szczególnie spodobać (ależ jestem próżna), wystarczy spytać mnie, czy wyrażam zgodę na "bezczelne powielenie treści". Jeśli ktoś wyjątkowo oczaruje mnie swoim urokiem osobistym, po czym mnie nim bezwarunkowo oślepi, nie zobaczę ku temu żadnych przeszkód.
2. Kwestia S P A M U - nie mam bladego pojęcia, ile można ględzić, że grzeczne dzieci reklamy swoich blogów zostawiają w przeznaczonej do tego celu zakładce, nad którą się napracowałam. Dlatego też wprowadzam nową zasadę - pierwsza reklama zostawiona pod treścią komentarza do mojego rozdziału jest tolerowana. Taka sytuacja może mieć jednak miejsce jeden jedyny raz, a jeśli się powtórzy zostaje u s u n i ę t a.
Szanujmy siebie i swoją pracę!
3. Nie bawię się w żadne łańcuszki, Liebster Award i tym podobne.
4. Obserwację daję wtedy, gdy blog szczególnie mnie zainteresował lub chcę dać mu szansę; nie jest to żadna forma rewanżu.
5. Prosiłabym o to, by nie pisać komentarzy typu "Super! Czekam na więcej", "Bardzo fajne", "Ojej, Dary Anioła!" [wielki-mały come back do Darów w punkcie 6.] - wolałabym, aby Czytelnik ostro skrytykował treść, dzięki czemu będę mieć pewność, że przeczytał, aniżeli czytać pochlebstwa bez pokrycia. Cenię sobie subiektywne opowiedzi i umiejętność wczuwania się w sytuację bohaterów.
6. Wielki-mały come back do kwestii "D A R Ó W A N I O Ł A"- opowiadanie nie ma nic wspólnego z książką p. Cassandry Clare ani filmem na niej opartym, prócz wyglądu głównych bohaterów (w obie role "wciela się" Jamie Campbell Bower i wcale nie wynika to z mojego uwielbienia dla tej sagi, gdyż sądzę, że w rankingach fantastyki wypada bardzo średnio).
7. Nie życzę sobie komentarzy wulgarnych i obrażających kogokolwiek - zarówno mnie, jak i Czytelników. Krytyka i chamstwo to dwie różne rzeczy. A ja bardzo szybko się denerwuję. I po co?
8. Jako pani i władczyni tego ogródka nadaję sobie prawo do modyfikowania regulaminu.